poniedziałek, 26 stycznia 2009

dzien 11 (25/01)



Idziemy zwiedzac miasto. Kilka swiatyn, ale naprawde nie robia na nas wrazenia. Wszystkie wygladaja bardzo podobnie, ten sam styl i te same zdobienia. Nuda.
Idziemy troche odpoczac w cieniu do miejskiego parku, a potem na przystanek autobusowy do informacji, bo wymyslilismy sobie ze moze bysmy pojechali do pobliskiego parku Narodowego. Jest tam podobno piekny wodospad i mnostwo ptakow.
Okazuje sie ze autobus jest ale nie do Parku ale do pobliskiej miejscowosci, potem bedziemy cos kombinowac. Jutro wiec park.

Przedluzamy pobyt o jeden dzien i wracamy na miasto cos zjesc. Tym razem, dla odmiany, jemy uwaga, PIZZE !!!!!!!!!! :)

Jest niedziela wiec organizuja tu olbrzymi bazar. Jest naprawde duzy. Robimy wiec male zakupy i wracamy do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz