Wstalismy rano wychodzimy na taras i pierwsze co O jak tu pieknie :):)
Kolejny dzien relaksu. PO sniadaniu na plaze i tak caly dzien. Dzisiaj bylo troche pochmurno wiec raz slonce raz cien.
Troche snurkowalismy, troche gralismy we frizbi bo sobie kupilismy :) Ja malo jaja z nudow nie znioslem a REnatka karmila sie sloncem i plaza.
Wieczorem pytamy o wycieczki do pobliskiego parku narodowego. Nic jednak z tego nie wynika wiec wracamy na plaze na kolacje.
Moze jutro cos pokombinujemy
Aha. NA tym high speed internet nie da sie zalaczyc zdjec. Poprostu ciagle sie wiesza. Wiec nastepnym razem dorzucimy brakujace.

zazdroszcze szansy na zniesienie jaja, tu jakos czasu na wszystko brakuje. udanej reszty podrozy. adam
OdpowiedzUsuńWow... kiedyś też pojadę do Tajlandii tak jak Wy =) hmm... taki domek to marzenie... =) Buziaki =*
OdpowiedzUsuń