piątek, 6 lutego 2009

06/02





Dzisiaj bylismy na wycieczce zwanej 4 wyspy. Sa to wyspy lezace niedaleko Krabi. Pomiedzy Phi phi a Ko Lanta. Nie pamietam dokladnej nazwy wysp wiec nie bede nawet probowal.

Wycieczka lodzia polaczona ze snurkowaniem. Bylo siwetnie. Lawice ryb, przepiekna rafa. Snurkujac widzialem dzisiaj kalamarnice, byla ekstra. Na wyspie byl lunch potem znowu snurkowanie.
Wczesniej pisalismy jak piekna i lazurowa woda byla, ale dzisiaj to dopiero byla lazurowa. Piekna, nie da sie opisac, zwlaszcza ze z kazdym dniem widzimy cos piekniejszego. Te wystajace skaly z wody, te palmy, ten piasek, .... brak slow.

Podczas lunchu zostalismy okradzeni. Jakas wredna malpa ukradla nam wode. I to doslownie.......... malpa podeszla, wziela nasza butelke wody, otworzyla sobie i wypila - paskuda. Przewodniczka powiedziala ze potrafia gryzc wiec oddalismy wode bez walki, a niech ma malpiszon :) :) :)

Potem ogladalismy jakas jaskinie, ale kiepskawa byla. Generalnie dzien uplynal bardzo przyjemnie, suuuupppeeeerrr rafy, piekne rybki (niektore nawet gryzly, Renatka to az krzyknela tak ja upierniczyla :)). Widoki nie do opisania.

Wieczorkiem kolacja i uwaga ............ Jutro jedziemy na wyspe na kurs nurkowania!!!!!!!!! 4 dni z egzaminem. Ale bedzie super.

Aha, jakby ktos pytal GDZIE JEST NEMO?? to jest tutaj, dzisiaj go widzielismy :):) jego koleszkow tez hihihihihihihihihih

Zobaczymy co bedzie jutro

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz